Jarmark Cudów to integralna część Festiwalu. Poznajcie Twórców, którzy w zaprezentują swoje wyroby na Folkowisko Wesele 2022.

Folkowisko: Od kilku lat obserwuję Twoją stronę Pracownia artystyczna Splot, jestem pod wrażeniem, jak wieloma technikami się zajmujesz! Skąd taka różnorodność w Twojej twórczości?

Joanna Rey: Od zawsze miałam szerokie zainteresowania, a szczególną satysfakcję dawało mi zdobywanie nowych umiejętności rękodzielniczych. Spotkania z ludźmi, szkolenia, a wreszcie nieograniczone zasoby internetu – każde z nich zaspokajało niewielką część mojej ciekawości, więc szukałam dalej i dalej. Ukoronowaniem moich poszukiwań było ukończenie dwuletniego kursu rękodzieła artystycznego na Uniwersytecie Ludowym w Woli Sękowej, gdzie we wspaniałej atmosferze miałam zaszczyt uczyć się od Mistrzów w swoich dziedzinach. Tam właśnie usłyszałam: „Uczę się wszystkiego, a rozwijam w tym, co mnie interesuje” – dlatego też stale szukam nowych umiejętności i sama nie wiem dokąd ta droga mnie jeszcze zaprowadzi.

F: Na co dzień mieszkasz w Jarosławiu – czy trudno jest prowadzić pracownię rękodzieła w małym mieście? Czy miejsce zamieszkania wpływa w jakiś sposób na Twoją twórczość?

J.R.: Z pewnością artysta z „Obcych Stron” jest bardziej intrygujący niż sąsiadka, którą znamy od zawsze;) W małej miejscowości czasem trudno ludziom uwierzyć, że ktoś zajmujący się wyjątkowymi rzeczami może być tak blisko. Z drugiej strony funkcjonujemy wszyscy w Internecie, co pozwala nam zapomnieć, w jakiej miejscowości żyjemy, jednak tam giniemy w tłumie i ciężko o spotkanie człowieka z człowiekiem.

Moim sposobem na pracę i twórczość jest uczestnictwo w wydarzeniach, realizacja pokazów i warsztatów w różnych domach kultury, organizacjach, udział w różnych projektach. Każde takie przedsięwzięcie pozwala zebrać niezapomniane doświadczenia, sporo więzi z ciekawymi ludźmi, przygody, nowe pomysły, inspiracje… długo by wymieniać.

F: Na Folkowisku poprowadzisz warsztaty motanek – z tego, co wiem, nie są to dla Ciebie takie zwykłe lalki, pełniące funkcję zabawek. Czy możesz w skrócie przybliżyć ich znaczenie w dawnej tradycji?

J.R.: Lalki motanki nazywane są również „lalkami mocy”, gdyż wykonywanie ich było związane z ważnymi wydarzeniami i naznaczone intencją. Lalki różniły się swoim wyglądem, materiałem jakiego użyto do ich wykonania i przede wszystkim funkcją, jaką miały pełnić w gospodarstwie albo osobiście dla człowieka. Przykładowo: Lalka Ziarnuszka, wypełniona ziarnem ze zbiorów, pilnowała domowego ogniska, zapewniała dobrobyt – ustawiana była w głównej izbie koło paleniska, a na wiosnę rozwiązywana, by tą symboliczną garść ziarna wysiać jako pierwszą. Wiele było rodzajów i zadań, jakie pełniły motanki: niektóre spełniały życzenia, niektóre dawano dla wyzdrowienia, inne motano dla pary młodej.

Jak wiele dawnych tradycji, tak i tutaj zostały już w większości opowieści – które z różnych stron zbieram i opowiadam uczestnikom warsztatów. Do dzisiaj zdarza mi się, że na jarmarku podejdzie do mnie starsza pani i powie: „Babcia mi takie robiła.”

Dziękujemy! Do zobaczenia na Folkowisku!

Skip to content